Postanowiłem spróbować medytacji. Pierwsze co zauważyłem to: hałas. W książce o medytacji vipassana, którą czytałem ostrzegano, że każdy początkujący na początku przygody z medytacją dostaje „małpiego rozumu”. Z pierwszymi oznakami wyciszenia w naszych skołatanych głowach nadchodzą głosy i obrazy bez żadnego porządku. Słyszy się głosy ludzi, słyszane podczas całego dnia, a często z odległej przeszłości, urywki zdań, całe wypowiedzi. Ten hałas początkującym nie tylko uniemożliwia medytowanie – zazwyczaj jest on powodem zarzucenia dalszych ćwiczeń. Jak tu się wyciszyć jeśli mózg zamiast się wyciszyć „podgłaśnia się”.
Patrząc na to z drugiej strony dopiero po takim doświadczeniu możemy zobaczyć (usłyszeć) jak skołatane i zabałaganione są nasze mózgi. Dziesiątki spraw, często nieskończonych, setki spotkanych ludzi, mnóstwo problemów, rozmów i zarzuconych myśli. To wszystko gdzieś tam zostaje i próbuje dostać się na powierzchnie, by móc zostać przemyślanym, rozważonym. Jednak życie jest szybkie i brutalne. Nie przetrawiamy tego wszystkiego, zagłuszamy to następnymi rozmowami, sprawami, spotkaniami, a te z kolei jeszcze następnymi. Tego właśnie można doznać próbując medytacji. „Małpi rozum” to właśnie jest wysypisko spraw porzuconych w biegu, które nie pozwalają nam na osiągnięcie spokoju. Chyba, ze przez zagłuszanie innymi sprawami, alkoholem, muzyką, czymkolwiek. To nie tylko sprawia, że nie jesteśmy w stanie doznać życia na najbardziej podstawowym poziomie (przywalonym tysiącem śmieci), to także zmusza nas do jeszcze szybszego biegu i jeszcze bardziej nerwowego poszukiwania jakiegoś sensu.
Chciałbym napisać co jest dalej, ale póki co jestem na pierwszym, podstawowym poziomie. Próbuję przeczekać mój „małpi rozum” ponieważ podobno walka z nim jest beznadziejna. Tymczasem zauważyłem duże polepszenie się zdolności koncentracji.
Zachęcam do 20 minut wyciszenia. Zamiast telewizora, komputera, książki nawet. 20 minut sam na sam z samym sobą może czasami doprowadzić nas do zaskakujących wniosków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz