Niektóre rzeczy wykonuje się w czasie pstryknięcia palcem, inne godzinę, a jeszcze inne wymagają poświęcenia wiele czasu w regularnych odstępach, są to tzw. zobowiązania - większe projekty, które trwają dłużej.
Pojedyncze rzeczy to tu i teraz. Chcę to zrobić lub tamto - pierwszy poziom decyzji.
Drugi poziom to planowanie. Chcę coś zrobić w pewnym momencie w przyszłości, lub robię to co wcześniej zaplanowałem.
Trzeci poziom to zobowiązania. Będę coś robić tak często i długo jak to jest potrzebne by osiągnąć cel.
Ludzie uważają, że mają "wolny czas" gdy mogą znajdować się na pierwszym poziomie, czyli na bieżąco decydować co robić. Najczęściej wtedy odkładają rzeczy na później, zakładając, że później będą mieć więcej czasu i ochoty by to zrobić. Zobowiązania traktują niczym przymusowe roboty, zatracając przy tym ich sens (po co pracujesz, a po co chciałbyś pracować? Co przychodzi ci z małżeństwa, a co chciałbyś by przychodziło? itp.)
Czwartym poziomem jest stan, w którym poprzednie trzy przestają istnieć. Wynika on ze świadomości, że czas jest tylko koleją zmienną, taką jak przestrzeń, tyle tylko, że nie możemy zmienić kierunku. Nie oznacza to, że nie możemy też wpływać na to, jak bęzdziemy się poruszać w tym wymiarze. Jeśli wyobrazimy sobie nasze życie z lotu ptaka, widzimy pewne cechy wspólne dla każdego momentu naszego życia (oddychanie, bicie serca), Nasze ciała się całkowicie odnawiają za sprawą przemiany materii. Niewiele jest w nas nas sprzed 10 lat, inna materia składa się na nasze ciała, mamy inne wspomnienia, inny status, często inne poglądy. Co sprawia, że jesteśmy tymi samymi ludźmi? Nazwiska, pesele i NIPy to tylko etykietki, oczywistym jest, że jeśli zamienię się z kimś tymi etykietkami to nie zmienimy swych prawdziwych tożsamości, więc też nie one decydują o ciągłości naszych ja.
1) Bicie serca jest procesem który trwa od wczesnych tygodni życia płodowego. Jego dłuższe zatrzymanie jest równoznaczne ze śmiercią. Jest całkowicie mimowolne.
2) Oddychanie jest procesem, który trwa od narodzin do śmierci. Jest długie zatrzymanie jest równoznaczne ze śmiercią. Do pewnego stopnia jest kontrolowane przez naszą wolę. Oddech możemy wstrzymać, zwolnić, przyśpieszyć, ale nie możemy całkowicie z niego zrezygnować.
3) Strumień naszej świadomości jest procesem, który płynnie rozpoczyna się w pierwszych latach życia i nie musi trwać aż do końca biologicznej śmierci. Jest przerywany stanami nieprzytomności (np. snem).
Te trzy procesy widać, gdy przypatrzymy się z bardzo wysoka na linię naszego czasu. Gdy poznamy submodalności towarzyszące tym procesom, możemy nadać im znaczenie, zgodne z naszą wolą odnośnie tego, czym naprawdę chcemy być w tym wszechświecie. Potem możemy się tym stać. Jak dojść do tego czym chcemy być?
Prawdopodobnie najpiękniejsze słowa na ten temat wypowiedział Mahatma Gandhi: "Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć we wszechświecie".
To jest moim zdaniem czwarty poziom, przy którym tamte trzy są niczym wiatry na morzu dla żeglarza. Zły żeglarz będzie mówił, że tylko przeszkadzają, a dobry wykorzysta je by dotrzeć szybciej do celu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz