Rzeczywistość (Rz) jest wspólna dla wszystkich, ale jej reprezentacje (R) są indywidualne. Wszystko co wiesz o rzeczywistości jest twoją indywidualną reprezentacją. To w jaki sposób tworzysz R o Rz jest kwestią nabycia meta-umiejętności (umiejętności nabywania umiejętności), wytworzonej na zasadzie metody prób i błędów od chwili gdy twój mózg rozpoczął swą działalność.
Jeśli więc sposób jest mój, tak jak R o Rz jest moja, to to samo prawo, które pozwoliło mi tworzyć moje meta-umiejętności (metoda prób i błędów to inaczej ewolucja, bowiem wszystko co przeszło egzamin sprawdzalności logicznej, empirycznej bądź uczuciowej [innymi słowy wpadło w ramy którejś z submodalności], ulega replikacji).
Według teorii NLP nie można modyfikować modalności zmysłowych, ani meta poziomu doświadczenia na zasadzie zaprzeczenia im. Jedyny sposób by zmienić myśl danego poziomu to nadbudować ją meta-przekonaniem (Myśli wyższego poziomu modelują myśli niższego poziomu).
Z drugiej strony możliwość kotwiczenia dowolnych emocji dostarcza narzędzi do zmiany nastroju w trybie natychmiastowym, a narzędzia udostępnione przez DHE dodatkowo pozwalają na nieograniczoną manipulację swoim stanem psychicznym i (niemal na pewno) fizycznym. Oznaczałoby to, że ograniczenia narzucone przez pierwszy poziom submodalności nie mają związku ze stanem psychicznym, a jedynie postrzeganiem Rz. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że stan psychiczny to nic innego jak trans hipnotyczny, w którym w danej chwili się znajdujemy. Można powiedzieć, że zaklinamy Rz w czasie rzeczywistym, przy pomocy, a nie dzięki submodalnościom, tworząc R będące pochodną transu w jakim się znajdujemy.
Biorąc pod uwagę fakt, że zawsze znajdujemy się w JAKIMŚ transie, jakość życia to nic innego, jak jakość dominującego transu. Tym samym zmiana jakości życia jest zmianą w hierarchii naszych stanów hipnotycznych. To pociąga za sobą konieczność świadomej kontroli nieświadomych procesów. Pojawiająca się bariera (uświadomione nieświadome traci swój potencjał) może być łatwo pokonana dzięki znajomości metody zmiany przekonań (które też można nazwać pewnym transem) za pomocą meta przekonań. Znamy metody wprowadzania się w odmienne stany za pomocą meta przekazu (filmy, książki itp), żaden problem w stworzeniu swojej indywidualnej metody.
Oczywiście nie chcemy wprowadzać się w trans, który kiedyś tam powstał dzięki ślepej ewolucji i WYDAJE NAM SIĘ przyjemny. Chcemy tutaj transu w którym co najmniej:
- subiektywne samopoczucie będzie porównywalne do ekstazy,
- zdolność percepcji wyostrzy się do oczekiwanego poziomu (nie chcemy super percepcji, natłoku niepotrzebnych informacji),
- będziemy zdolni do hiper koncentracji na dowolnej ilości kwestii, problemów w tym samym czasie,
- osiągniemy stan duchowego uniesienia, aury oddziałującej na otoczenie,
- emocje będą służyły naszym celom,
- będziemy w stanie wytworzyć i eksploatować kanały komunikacji, nawiązując rapport i modyfikując go zgodnie z naszymi oczekiwaniami,
- świadome wykorzystanie siły obliczeniowej naszego mózgu zwielokrotni się,
- pamięć zwiększy swą pojemność i efektywność, dając się kontrolować,
- ciekawość będzie górować nad strachem.
Jeśli więc sposób jest mój, tak jak R o Rz jest moja, to to samo prawo, które pozwoliło mi tworzyć moje meta-umiejętności (metoda prób i błędów to inaczej ewolucja, bowiem wszystko co przeszło egzamin sprawdzalności logicznej, empirycznej bądź uczuciowej [innymi słowy wpadło w ramy którejś z submodalności], ulega replikacji).
Według teorii NLP nie można modyfikować modalności zmysłowych, ani meta poziomu doświadczenia na zasadzie zaprzeczenia im. Jedyny sposób by zmienić myśl danego poziomu to nadbudować ją meta-przekonaniem (Myśli wyższego poziomu modelują myśli niższego poziomu).
Z drugiej strony możliwość kotwiczenia dowolnych emocji dostarcza narzędzi do zmiany nastroju w trybie natychmiastowym, a narzędzia udostępnione przez DHE dodatkowo pozwalają na nieograniczoną manipulację swoim stanem psychicznym i (niemal na pewno) fizycznym. Oznaczałoby to, że ograniczenia narzucone przez pierwszy poziom submodalności nie mają związku ze stanem psychicznym, a jedynie postrzeganiem Rz. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że stan psychiczny to nic innego jak trans hipnotyczny, w którym w danej chwili się znajdujemy. Można powiedzieć, że zaklinamy Rz w czasie rzeczywistym, przy pomocy, a nie dzięki submodalnościom, tworząc R będące pochodną transu w jakim się znajdujemy.
Biorąc pod uwagę fakt, że zawsze znajdujemy się w JAKIMŚ transie, jakość życia to nic innego, jak jakość dominującego transu. Tym samym zmiana jakości życia jest zmianą w hierarchii naszych stanów hipnotycznych. To pociąga za sobą konieczność świadomej kontroli nieświadomych procesów. Pojawiająca się bariera (uświadomione nieświadome traci swój potencjał) może być łatwo pokonana dzięki znajomości metody zmiany przekonań (które też można nazwać pewnym transem) za pomocą meta przekonań. Znamy metody wprowadzania się w odmienne stany za pomocą meta przekazu (filmy, książki itp), żaden problem w stworzeniu swojej indywidualnej metody.
Oczywiście nie chcemy wprowadzać się w trans, który kiedyś tam powstał dzięki ślepej ewolucji i WYDAJE NAM SIĘ przyjemny. Chcemy tutaj transu w którym co najmniej:
- subiektywne samopoczucie będzie porównywalne do ekstazy,
- zdolność percepcji wyostrzy się do oczekiwanego poziomu (nie chcemy super percepcji, natłoku niepotrzebnych informacji),
- będziemy zdolni do hiper koncentracji na dowolnej ilości kwestii, problemów w tym samym czasie,
- osiągniemy stan duchowego uniesienia, aury oddziałującej na otoczenie,
- emocje będą służyły naszym celom,
- będziemy w stanie wytworzyć i eksploatować kanały komunikacji, nawiązując rapport i modyfikując go zgodnie z naszymi oczekiwaniami,
- świadome wykorzystanie siły obliczeniowej naszego mózgu zwielokrotni się,
- pamięć zwiększy swą pojemność i efektywność, dając się kontrolować,
- ciekawość będzie górować nad strachem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz