Postanowiłem odpowiedzieć na apel Janusza Korwina Mikke i zgłosiłem gotowości pomocy w najbliższych wyborach lokalnych. Na tą decyzję złożyło się kilka powodów:
1) Tłumaczenie dla Instytutu Misesa przestaje mi wystarczać. Chciałbym robić coś o większym znaczeniu i bardziej widocznych i wymiernych efektach.
2) Może uda mi się poznać ludzi o podobnych poglądach, mieszkających blisko mnie. W ostatnich wyborach prezydenckich na JKM głosowało w moim okręgu 35 osób, a w całej gminie 98. Może przynajmniej kilku z nich uda się odnaleźć.
3) Uznałem, że chociaż poglądy JKM nie odpowiadają w 100% moim, to skupienie się wokół niego to jedyny w Polsce sposób by zarodek wolności mógł przerodzić się w szerszy ruch mogący cokolwiek zmienić. Libertarianie zawsze mieli bardzo zróżnicowane poglądy. Upieranie się przy tych różnicach jest ważne, ale jeszcze ważniejszym jest zjednoczenie się w sprawach fundamentalnych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz