Społeczeństwo nie mogłoby oddziaływać w sposób w jaki mu to się udaje, gdyby istniało na zewnątrz. Człowiek posiada wewnętrznie emulowany obraz społeczeństwa, dzięki któremu może przeprowadzać symulacje przebiegu wydarzeń, a w szczególności reakcji na własne hipotetyczne zachowania. Co więcej – wszelki dyskurs logiczny zachodzący w naszej głowie jest przeprowadzany za pomocą tego mechanizmu. Myślenie odbywa się za pomocą silnie powiązanych ze sobą emocjonalnie symboli. Wszystko co ma jakiekolwiek znaczenie musi nieść w sobie ładunek emocjonalny, inaczej nie zostanie zauważone/zapamiętane. Proces podejmowania decyzji przebiega w podobny sposób. Natura nie zna innego. Czy zatem uważam, że nie istnieje coś takiego jak czysto logiczne myślenie? Uważam, że istnieje. Jednak jest przeprowadzane na tej samej zasadzie co myślenie w kategoriach czysto emocjonalnych. Jeżeli każda decyzja jest krokiem w kierunku tego co nam się „podoba” – to jeżeli będzie się nam podobać coś prawdziwego, pięknego lub po prostu logicznego, to wywód naszego umysłu będzie podążał dobrą ścieżką.
Jest potwierdzone, że niektóre tezy są po prostu piękniejsze niż inne, i te zazwyczaj okazują się prawdziwe po przeprowadzeniu dowodu empirycznego. Wrażliwość zatem na prawdę i piękno jest bardzo ważnym czynnikiem w procesie samodoskonalenia. Piękne życie to piękne decyzje. Oczywiście nie uznaje czegoś takiego jak właściwe bądź niewłaściwe życie jako, że nie ma żadnej wysokiej instancji mogącej autorytatywnie stwierdzić słuszność bądź błędność kwestii moralnych. Nie jesteśmy jednak zagubieni w kosmosie nieskończonych dróg i ścieżek. Moralność jako system zakazów i nakazów nie jest mi do niczego przydatna. Pozostaje jednak próba uchwycenia kilku prostych reguł, zwanych często prawem naturalnym. Nie mogę stwierdzić jednoznacznie dlaczego bardziej mi się podoba idea wolności jednostki i indywidualizmu od koncepcji organicznego społeczeństwa na wzór mrowiska. Ta niemożność pozostaje moim zdaniem w sferze rozważań jakimi rozpocząłem ten akapit.
Z drugiej jednak strony nie widzę tutaj powiązania z gustem, czy dobrym smakiem. Jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje, a jeżeli przyjąć ten dylemat jako sprawę gustu pozbawilibyśmy się możliwości dyskusji na temat najważniejszy dla nas: wyboru drogi funkcjonowania społeczeństwa. Nie jest dobrym sprowadzenie takich ważnych spraw do roli etyki graniczącej z religią czy światopoglądem. Jest to mylne pojmowanie wolności wyboru własnej drogi i tolerancji. Powinno się dyskutować o gustach, preferencjach i światopoglądach. Powinno się zmuszać ludzi do myślenia i próby uzasadnienia ich poglądów. Zadziwiające, jak jasno i precyzyjnie przypomniałem sobie teraz cytat Nietzschego: „Powiadacie przyjaciele, że o gustach i smakach dyskutować niepodobna. Ależ wszelkie życie jest sporem o gusty i smaki!”
niedziela, 18 maja 2008
Rola piękna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz