piątek, 4 grudnia 2009

Zostań Mistrzem w godzinę ZA DARMO (teraz).

Proponuję dzisiaj potężne ćwiczenie wykorzystujące kilka technik NLP. Ile czasu tracimy na bezsensowne czynności, ile zasobów idzie na coś czego nikt nigdy nam nie wynagrodzi? Namawiam do znalezienia godziny – tyle zajmuje to ćwiczenie – na metamorfozę siebie w Mistrza. Jeśli nie masz czasu – przeczytaj to i zdecyduj czy warto poświęcić ten czas gdy go znajdziesz. Ćwiczenie jest mojego autorstwa, ale wykorzystuje techniki tak znane, że nie warto nawet zastanawiać się, czy naprawdę ja jestem jego autorem. Najważniejsze jest to, że działa. Zanim zaczniesz ćwiczyć, spróbuj szczerze reagować na to co jest poniżej napisane. Chodzi o to, że ćwiczenia dotyczą sytuacji pozorowanych, podczas gdy my chcemy być Mistrzami w świecie realnym.
Czy wyobrażasz sobie NARZĘDZIE tak potężne i wszechstronne, że za jego pomocą do zdobycia byłoby wszystko? Jeśli istniało by takie NARZĘDZIE co za nie byłbyś w stanie oddać? Powiedzmy, że ktoś ma do sprzedania zaklęcie – formułę, która otwiera przed Tobą każde drzwi na tym świecie. Czy istnieje dostatecznie wysoka cena? Ja dzisiaj rozdaję je ZA DARMO.
Rozwijając stary dylemat wędki i ryby. Dobrze zastanowić się co sami wybieramy z tej pary. Czy wolał(a)byś luksusowy samochód od zaraz, czy może większą wartość przedstawia dla Ciebie sam sposób, droga do zdobycia go? Czy więcej satysfakcji dostarczy Ci gotowy dom od developera wygrany na loterii, czy zbudowany za własne pieniądze i według własnego pomysłu? Itd. przykłady można mnożyć. Jeśli w tym równaniu stoisz po stronie wędki – czytaj dalej.
Każda wędka ma swojego producenta, a on uważa ją za produkt finalny. Jeśli masz dość sprytu by zrobić wędkę niepotrzebny ci dylemat ryby i wędki – strata czasu. Możesz mieć i wędki i ryby. Jeśli jeszcze nie wiesz jak robi się wędki czytaj dalej.
Człowiek jako gatunek jest producentem wszystkich wędek na świecie. Jest także producentem wszystkich samochodów i dóbr których pragnie. Sam produkuje i potrzebuje swojej produkcji. Jest więc w tym zakresie w pewnym stopniu schizofrenikiem. Z jednej strony produkuje dobra, które wytwarzają potrzeby, a te z kolei powodują odczucia braków. Jeśli ta niespójność zostanie przeniesiona na poziom jednego człowieka, staje się wyzwaniem uzyskania dobrego miejsca u kurka dystrybucji dóbr. Pamiętajmy, że ilość dóbr jest ograniczona, a ilość potrzeb nie. Jeśli uważasz, że należy Ci się dobre miejsce w kolejce, musisz zmienić sposób myślenia. Tak bowiem działa tłum, a w tłumie liczą się silne łokcie. Niestety silne łokcie zapewnić może tylko matka natura, ale do tamtej kolejki raczej już nie wrócisz. Dlatego dajemy spokój zbiorowej schizofrenii – nie bijemy się o dostęp do kurka, tylko kopiemy własną studnie, to jest właśnie przymiot mistrzów, ale o tym niebawem.
Zastanówmy się tymczasem znowu nad wędką – potężnym NARZĘDZIEM do realizacji wszystkich Twoich marzeń, jakie pojawiły się do tej pory w Twoim życiu. By nauczyć się robić wędki – towar powszechnie dostępny w sklepach (omijamy je szerokim łukiem – my chcemy wszystko ZA DARMO), potrzeba:
a) znaleźć kogoś kto nas nauczy je robić (jeśli masz kogoś kto gotów Cię nauczyć możesz już przestać czytać, jeśli chcesz płacić krocie za niepewne rezultaty takiego nauczania za X godzin na seminariach – także przestań. My tutaj chcemy wszystkiego ZA DARMO. Teraz.),
b) podpatrzeć kogoś kto to potrafi i spróbować bezczelnie zmodelować jego poczynania (trochę NLP nie zaszkodzi – w rzeczy samej programujemy się tutaj na osiągnięcie wszystkiego).

Punkt a odpada w przedbiegach. Punkt b wymaga rozszerzenia metafory. Wiadomo, że pisząc 'wędka' nie mam na myśli żadnej wędki, mam na myśli wszystkie wędki świata wraz z wszystkim co na tym świecie zostało kiedykolwiek wyprodukowane. Mam na myśli ostateczne NARZĘDZIE do spełnienia wszystkich marzeń jakie kiedykolwiek miał(a)(e)(m)(ś). Zatem potrzebujemy cechy wspólnej wszystkich mistrzów świata, producentów wszystkiego – po to by móc przejąć je i zawładnąć ich umiejętnościami. W tym celu zwężamy znowu metaforę, wracamy do wędki.
Co miał producent wędki zanim miał wędkę, zanim miał materiały na wędki, zanim miał pomysł na wędkę? Stop. Zastanów się teraz, równie głęboko jak ja: Czy miał jakiś materialny zasób, którego ty teraz nie masz? Oczywiście że nie miał niczego więcej. W takim razie coś nas musi jednak różnić od wszystkich mistrzów tego świata. W przeciwnym razie bylibyśmy już mistrzami i nie rozważali jak nimi zostać. Jeśli nie mieli na początku DROGI niczego materialnego więcej ode mnie i od Ciebie to może miał coś w swojej głowie? Było tam NARZĘDZIE, którego szukamy. Ultymatywny klucz do wszelkich pragnień tego świata. Już wiemy gdzie jest, i że jest to wiedza radosna. Dlaczego? Bowiem cokolwiek zrodziło się w mistrzowskiej głowie, może się także zrodzić w naszej! Tego zasobu nie musimy zdobywać – mamy go w obfitości!

Zastanówmy się teraz jak może wyglądać NARZĘDZIE do osiągnięcia wszystkiego? Jak ono brzmi? Jak pachnie i jakie sprawia wrażenie? Co czuł(a)być, gdybyś mógł(a) tego dotknąć i posmakować? Czy jest duże? Czy jest ciepłe? Czy jest elastyczne? Czy jest harmonijne? Daję nam teraz dziesięć minut na zamknięcie oczu i wyobrażenie sobie w detalach tego cuda wymyśl jak najwięcej szczegółów, nawet jeśli będą Ci się wydawać śmieszne, to najważniejsze by Ci się podobały, bo to narzędzie będzie skuteczne tylko jeśli będzie Ci się podobać. Pamiętaj, że jeśli to ma być tym co mieli mistrzowie, musi być wszechpotężne i piękne, powinno angażować każdy zmysł. Reszta należy do wyobraźni. Dziesięć minut (ustaw budzik), w pełnym skupieniu i koncentracji. Teraz.

Mamy więc jasny i klarowny obraz tego co nam potrzeba, ale jeszcze trochę drogi przed nami. Wiem dokładnie jak wygląda NARZĘDZIE. Teraz potrzebuję zdecydować do czego chcę użyć mojego NARZĘDZIA. Tutaj niech dojdzie do głosu moja święta wolność. Skoro mam wszechpotężne NARZĘDZIE, głupotą byłoby ograniczać swoje wymagania. Czego mi dzisiaj najbardziej brakuje? Jakie mam teraz marzenie? Ustanów sobie wspaniały cel, na który zasługujesz i który będzie Ciebie godny. Jeśli nie wiesz co mogłoby to być, lub masz tych marzeń za wiele naraz – wybierz jedno na próbę – ale powinno być godne Mistrza. Jeszcze raz będziemy musieli posłużyć się wszystkim co mamy do dyspozycji, i co wszyscy mamy ZA DARMO – wyobraźnią. Po tym etapie będziesz mieć w swojej głowie bardzo ładnie uporządkowane swoje życie. Wiesz już jak wygląda Twoje cudowne NARZĘDZIE do spełniania wszystkich marzeń. Teraz dowiesz się do czego chcesz go użyć (potem dowiesz się jak). Odpowiedz sobie szczerze na pytania: Jak wyobrażałbym siebie czyniącego(cą) pierwszy mały, ale przemyślany, KROK ku mojemu marzeniu? Co by nim było, gdybym wiedział(a) dokładnie jak to zrobić i gdybym miał(a) 100% pewności, że mam dostatecznie dużo motywacji i energii? Może to byłby jakiś plan, może jakieś nowe ćwiczenie swoich umiejętności, albo zobowiązanie się do czegoś? Gdzie zaczynał(a)bym moją nową DROGĘ jako mistrz? Jeszcze raz: Jaki jest mój cel jako mistrza, gdzie leży moja DROGA i jaki powinien być pierwszy KROK. Jeśli wydaje Ci się, że nie wiesz, spróbuj coś wymyśleć, wyobraź sobie, że wiesz, albo wyobraź sobie co być pomyślał gdybyś wiedział. Drugie dziesięć minut z budzikiem i koncentracją.

Teraz już mamy niemal wszystko co potrzeba. Wiemy już co takiego miał mistrz, co pozwoliło mu zostać mistrzem, ale nie rozważyliśmy jeszcze możliwości, że być może czegoś NIE MIAŁ, co my teraz mamy i co nam nie pozwala nim zostać. Czy Twoja wyobraźnia jest dosyć dobra by się tego podjąć? Teraz zastanowimy się, czym jest to co przeszkadza nam zostać mistrzami. Poprzednio musieliśmy stworzyć coś czego nie znaliśmy przedtem, teraz natomiast musimy pozbyć się czegoś co już mamy. Nie trzeba tworzyć niczego nowego. Trzeba jedynie troszkę popracować wyobraźnią i zobaczyć swoje wnętrze w nowym, jasnym świetle. Potrzebujemy odpowiedzi na dwa pytania: Jeśli miał(a)bym opisać cechy PRZESZKÓD, które przeciwstawiają się mojemu spełnieniu jako mistrza (sugeruję, że będą to przymioty odwrotne do tych, które posiada Twoje nowe NARZĘDZIE) to jakie to będą cechy?, oraz które ze swoich dotychczasowych części Ciebie lub Twoich nawyków obdarzył(a)byś tym podłym mianem i tym samym wszystkimi tymi obrzydliwymi przymiotami? Na pewno będzie to wszystko co stoi na Twej DRODZE, wszystko co uniemożliwia zrobienie KROKU, ale może coś jeszcze? Znowu budzik, dziesięć minut i koncentracja. Działajmy.

Skoro już dostatecznie mocno to sobie wyobrazimy – będziemy gotowi do ostatecznej metamorfozy w Mistrza. Wszystko co do tej pory zrobiliśmy razem w swoich głowach jest tym samym co robili przed nami wszyscy mistrzowie (co prawda nie byli pewnie nawet tego świadomi). Jak zrobić pierwszy krok i mieć pewność, że będziemy mieć siłę by dojść do drugiego? Uświadom sobie, że Twoje NARZĘDZIE (przypomnij sobie je w całej okazałości, we wszystkich szczegółach) użycza swoich wszystkich cudownych cech Twojej DRODZE do mistrzostwa i Twoim KROKOM na niej. Twoje NARZĘDZIE staje się tym samym co Twoje KROKI i Twoja DROGA. Ostatnie dziesięć minut do finiszu. Potem otwórz oczy i uszy. Przed Tobą całkowicie nowy świat.

Za tydzień, kiedy wrócisz do tego tekstu, bycie mistrzem będzie dla Ciebie czymś zupełnie nowym, ponieważ będziesz KROK dalej na swojej DRODZE, i będziesz potrzebował nowego KROKU.